Prezent dla świata

Ты не подарочек.
Mamy w rodzinie trudne charaktery i musimy o tym pamiętać i chodzić na ustępstwa.
... a dalej co? Mam przepraszać świat za to, że jestem i nadstawiać zawsze drugi policzek?

Z domu wynosimy przekonanie o swojej osobie, obraz tego kim jesteśmy, jak jesteśmy postrzegani i na co zasługujemy. Ja całe życie słucham, że jestem trudna, więc powinnam zadowalać się tym co dostaję, bo przecież świat mnie znosi.

Dziękuję Ci mamo.

Jesteś osobą, od której wolałabym usłyszeć, że niezależnie od wszystkiego jestem super i że świat na mnie nie zasługuje. Ale nie...  Ты не подарочек.A potem dziwisz się czemu jestem jaka jestem.

Już nic ci nie można powiedzieć! Wszystko odbierasz jako atak! Ja przecież ci to mówię ze szczerego serca! (tak? a po co? żebym się nie rozczarowała światem?)

Świat i tak mnie rozczaruje a z domu chciałam wynieść akceptację i wsparcie, żeby się z tym światem mierzyć. Nie musisz mi dosrywać. Sama sobie to robię wystarczająco dobrze. Ciekawe od kogo się tak nauczyłam?

Przyjaciel mówi że rodzice powinni "odrabiać" to co nam zrobili. Nie da się tak. Zostaje zapamiętywać i samej wiedzieć jak nie postępować.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Smutek

Jaskinia